Noworoczne postanowienie: spalmy świąteczny tłuszczyk!

Mam dla Was prawdziwe wyzwanie. Potrwa miesiąc, dwa miesiące. Ile będziecie chcieć :)
Chodzi przecież o wykształcenie idealnej sylwetki, prawda? A, przyznajcie się, każdy z nas troszkę podjadł na Święta. I dobrze. Święta to dyspensa. Jednak teraz, skoro mamy karnawał i trwają rozmaite imprezy, musimy przecież jakoś wyglądać. Do roboty, moi drodzy! :)

Slim tanned woman's body.Trening wygląda następująco.
Poniedziałek:
1. Kardio 20 min.
2. Brzuch 14 min.

Wtorek:
1. Kardio 10 min.
2. Nogi 10 min.
3. Pośladki 10 min.

Środa:
1. Kardio 10 min.
2. Ramiona 10 min.
3. Brzuch 10 min.

Czwartek:
1. Kardio 15 min.
2. Pośladki 6 min.
3. Nogi 10 min.

Piątek:
1. Kardio 10 min.
2. Ramiona 6 min.
3. Pośladki 10 min.

Sobota:
1. Kardio 20 min.
2. Biust 20 min.

Przed ćwiczeniami pamiętajcie o rozgrzewce, a po o rozciąganiu!

Jak pewnie zauważyliście, ćwiczenia łącznie z rozgrzewką i rozciąganiem (zalinkowane powyżej), trwają koło godziny. Jeśli skrócicie sobie rozciąganie, zajmie Wam to ok. 45 min., czyli mniej więcej tyle, żeby cokolwiek spalić.
Treningi zaczynają się od kardio. Dlaczego? Ponieważ takim systemem pracy (kardio – siłowe) spalamy najwięcej i, dzięki temu, zyskują nasze mięśnie.

Jesteśmy sobie winne porządne treningi! Tyłeczki w górę i jedziemy :)

Ćwiczenia z Mel B, Blogilates, Natalią Gacką, BeFit i innymi.

Długie włosy w miesiąc

Tytuł notki brzmi co najmniej śmiesznie. W miesiąc? Sofia zwariowała?
Cóż, może… ;)

c3_luzne_upiecie_bardzo_dlugich_wlosowNiedawno znalazłam ciekawy przepis na dłuższe o 10 centymetrów włosy w miesiąc! Zaczęłam się zastanawiać, czy nie chodzi o dopinki czy coś w tym rodzaju. Ale cóż, najwidoczniej nie.

Jak zrobić mieszankę na wzrost włosów?
Bierzemy 2 łyżeczki musztardy w proszku (z działu przypraw w dowolnym markecie), do których dodajemy jedno żółtko (bez białka!), 2 łyżeczki oliwy (tak, tej z prawdziwych oliwek, drogie Panie) oraz 2 łyżeczki cukru (O.o). Zalewamy to gorącą wodą tak, aby proszek się rozpuścił i wymieszał z innymi składnikami.

Jak stosować tę „dziką maź”?
Kiedy mieszanka ostudzi się na tyle, żeby mogła dotykać skóry, rozprowadzamy ją na głowie. Powtarzam – na głowie, nie włosach! Chodzi nam o wzrost włosów, więc musimy wpłynąć na cebulki. Pozostawiamy tak na minimalnie 2 godziny. Podobno efekt jest lepszy, kiedy zostawi się na dłużej.

Jak często należy ją stosować?
Najlepiej raz w tygodniu. To wystarczy, aby nasze włosy zrozumiały, że mają rosnąć ;)

Jak to działa?
Ku ścisłości – ta „dzika maź” to maska na włosy. Jak będzie mi się chciało, to kiedyś opiszę, czym jest maska, odżywka i tym podobne maziaje. W każdym razie, dzięki obecności proszku gorczycy, skóra na głowie ogrzewa się, dzięki czemu pobudzany jest układ krążenia, co wpływa na przepływ krwi mieszków włosowych. I włosy powinny urosnąć.

Szczerze mówiąc, jeszcze tego nie wypróbowałam, ale słyszałam, że działa. Muszę przetestować na sobie, zobaczymy, jak będzie z efektami. Troszkę nie chce mi się wierzyć w te 10 centymetrów, ale cóż… Może faktycznie tak jest?

Drogie Panie, trzeba spróbować. To może zadziałać. A każdy centymetr to wielka radość :)