Dermosan – antidotum na wszystko ;)

dermosan_kremTrudno jest znaleźć krem idealny i o tym każda z nas dobrze wie. Jedna powie, że najlepsza jest Nivea, inna – Ziaja. A z Dermosanem łączy się ciekawa historia :) -> CZYTAJ DALEJ <-

Krem z dyni – idealny na jesień

21774057_1315293150479Krem z dyni to to, czego pragniecie jesienią! U mnie na działce rośnie kilka naprawdę olbrzymich dyń. Kiedy ostatni raz tam byłam, pomyślałam od razu o tym, jak bardzo nie cierpię smaku dyni. No, nie lubię, o ile nie jest to ten idealny krem. W każdej innej postaci dynia jest dla mnie niezjadliwa.

Tą drogą idąc, chcę Was dziś zapoznać z najlepszym przepisem na dynię według mojej Mamy. Zaczynamy!

Potrzebne:
- pół dyni,
- imbir,
- dwa ząbki czosnku,
- gałka muszkatołowa,
- sól,
- pieprz,
- woda,
- ulubione przyprawy (polecam bazylię).

Przepis
Przepis jest bardzo prosty. Pozbądźcie się pestek z dyni. Pół dyni włóżcie do piekarnika ustawionego na 200 stopni na około 15 min. Przez ten czas miąższ powinien zmięknąć. Po wyłożeniu dyni zdrapcie łyżką miąższ do garnka. Jeśli miąższ nie odchodzi od skóry, pieczcie ją jeszcze przez chwilę.
Do garnka z miąższem dolejcie kubek zimnej wody i, mieszając, zacznijcie gotować. Jeśli krem będzie zbyt gęsty, dolejcie więcej wody.
Pokrójcie bądź wyciśnijcie czosnek i dodajcie do kremu. Następnie wsypcie dwie łyżeczki gałki muszkatołowej, trzy łyżeczki imbiru i dwie łyżeczki ulubionych przypraw. Wsypcie ok. trzech łyżeczek pieprzu i trzech łyżeczek soli. Nie zapominajcie, żeby co jakiś czas przemieszać krem, bo inaczej się przypali ;).

Mam nadzieję, że Wam zasmakuje. Wiadomo – pestki z dyni można ususzyć i zjeść. Są świetne. A co z drugą połową dyni? Hmm… Przepis można zrobić razy dwa, a jeśli nie, może niedługo napiszę coś o robieniu słoikowych zapasów na zimę… :).

Smacznego, moi drodzy!

–źródło obrazu: ugotuj.to–