DIY: PUPA, czyli jak ją zdobyć i zatrzymać przy sobie ;)

perfect butt2Jest obiektem pożądania zarówno kobiet, jak i mężczyzn. To właśnie ją panowie wyznaczają jako najbardziej seksowną część kobiety. A najlepiej, żeby była duża, jędrna i „podniesiona”. Panie coraz częściej również wybierają model „dwóch piłeczek”. I bardzo dobrze. Bo żeby taką mieć, trzeba potrenować. A taka motywacja, jak na zdjęciu powyżej jest dobrym popychaczem do ćwiczeń ;).

Wszyscy chcemy fajne tyłki!
Jestem jedną z członkiń pewnej grupy na fb. To grupa zrzeszająca kobiety, które walczą o lepszą wersję siebie, motywują się nawzajem. Coś pięknego. Jestem tam chyba jedną z nielicznych trenerek. Co jakiś czas udzielę się, żeby pomóc, doradzić, podesłać odpowiednie treningi. Tak się stało i teraz, gdy jedna z dziewczyn spytała o to, czy da się wyrobić pośladki treningami.
Zatkało mnie. Oczywiście, że się da. Ale w komentarzach były też takie odpowiedzi, jak „tylko operacją plastyczną”, „ta ze zdjęcia to ma kwas hialuronowy”, „Chodakowska też sobie wstrzykuje”… Zatkało mnie jeszcze bardziej. Nie wyobrażam sobie, żeby jakaś trenerka musiała sobie cokolwiek wstrzykiwać w tyłek! Skoro jest trenerką, na pewno wie, jak osiągnąć taki tyłek.
Generalnie byłam w szoku i pod wpływem emocji napisałam, co myślałam. Momentalnie zwaliła się do mnie grupa kobiet, ubiegających się o treningi. Okej, nie ma problemu. Chętnie dam te treningi.
Tylko do takich treningów trzeba cierpliwości. Pupa nie podnosi się tak szybko. Trzeba być wytrwałym w działaniach.  -> CZYTAJ DALEJ <-

Jak przygotować się do ćwiczeń? Motywacja dla wszystkich

41122Wiele z Was pewnie nie raz podchodziła do ćwiczeń jak pies do jeża. Nie potrafiłyście zamknąć lodówki. Czasem udało się coś zacząć. „Coś”, czyli „poćwiczyłam dziesięć minut i tak się zmęczyłam, że potrzebuję cukru”. Tak, tak, na pewno poziom cukru spadł na tyle, żeby zaraz wcinać w ukryciu kolejną czekoladę mleczną z masą oreo w środku.
No, przyznać się. Która w swoim życiu nie obaliła kiedyś słoika Nutelli na raz? Nie bójmy się do tego przyznać. Na porażkach nauczmy się czegoś więcej. To nas w pewien…
-> CZYTAJ DALEJ <-

Siemię lniane lepsze od drożdżowej kuracji?

siemie_lniane

 

Siemię lniane – co to?
Szczerze mówiąc, nigdy wcześniej nie wiedziałam o aż TAK zbawiennych skutkach spożywania siemienia i piłam go tylko, kiedy byłam chora, aby nawilżyć śluzówkę. Cóż, na katar i ból gardła jest to rewelacyjny lek.
Nie wiem, czy są tu osoby, które nigdy wcześniej nie słyszały o siemieniu. Jednak, cóż, chyba muszę troszkę potłumaczyć – taka moja rola ;)
Siemię lniane to nic innego jak nasiona lnu. Jak wszystkim tu obecnym wiadomo, len przetworzony na materiał jest delikatny i miły w dotyku. Prawda? No właśnie, a co jeśli wykorzystamy go do innych celów…?

Jak spożywać?
Łyżkę siemienia należy zalać szklanką wody i gotować przez 10-15 minut. Powstaje przez to kisiel. Nie warto jest odcedzać go od ziarenek. Te ziarenka mają w sobie najwięcej korzystnych dla nas substancji.
W tej formie sprawdza się idealnie dla osób śpiewających, pracujących głosem czy biegających.

Skutki dla włosów i paznokci
Dziewczyny – uważajcie na odrosty :) Siemię bardzo przyspiesza porost włosów. Zauważy to każdy, kto się kuruje nim podczas choroby. Mało tego – wzmacnia paznokcie. Dodaje witamin do organizmu, dzięki czemu paznokcie robią się mocniejsze, mniej łamliwe, a włosy nabierają blasku, stają się bardziej miękkie, no i, oczywiście, dłuższe :)

Warto spożywać len? Bardzo warto!
Nie przeholujcie jednak – można ‚zjadać’ maksymalnie trzy łyżeczki lnu na dzień!

Od dzisiaj zaczynam moją kurację. Wy też? Trzymam za Was kciuki. To na pewno dużo lepszy sposób niż drożdże!

Zapraszam też do wzięcia udziału w wyzwaniu DO LATA!

PS Z lnu można zrobić również smaczny koktajl, o czym już niebawem ;)